Święta w Modrej

 

Kochani! A może wśród Was są tacy , którzy marzą, aby te Święta były trochę inne? Z dala od miasta, kameralnie i bez ciśnienia. Bardziej na leśnym spacerze, przy kominku lub pod kołderką? Bajkowo, cicho i tyle ile trzeba.

Modra Chata czeka na takich właśnie gości, którzy w okresie 21-26.12 (lub dłuższym) pragną tu pomieszkać i odpocząć. Czeka na gości, którzy lubią palić w kominku, sami sobie pichcić i mają radość ze zwykłego celebrowania codzienności. Czeka ze swoim wnętrzem, z choinką i drewnem do kominka, abyście to Wy tutaj zaaranżowali swój czas świąteczny.

Zainteresowanych zapraszamy do kontaktu.

Poniżej zdjęcia Irminy Walczak, która wraz ze swoją brazylijska rodziną rok temu spędziła tu o tej porze kawałek pięknego czasu:

 

 

 

Reklamy

Weekend Sylwestrowy do wzięcia

00000

Weekend Sylwestrowy do wzięcia!

29.12.2017 -01.01.2018 ( w całości)

Jeśli chcesz ten czas celebrować dłużej niż krócej,

spokojniej niż głośniej,

nie straszne Ci pilnowanie ognia w kominku,

to ten długi weekend czeka na Ciebie i Twoich bliskich !

A jeśli możecie obejść się bez fajerwerków okoliczne zwierzaki będą Wam wdzięczne ❤

Zapraszamy!

 

 

łazienka

Niespełna 20 lat temu, gdy kupiliśmy to siedlisko z moim ówczesnym chłopakiem Darkiem toaleta była w sławojce, woda na dnie 30 metrowej studni, ciepła, gdy sobie napaliliśmy jej gar na kaflowej kuchni z fajerkami. Ahoj przygodo! Tak było! I to przez ładnych parę lat 🙂

Potem była epoka łazienek hipisowsko-recyclingowo-industrialnych, gdyż wodociąg i krzyk wewnętrznego mieszczucha.

Dziś truskawki i szampan pod prysznicem. Zapraszam 😉

2017-06-30-11-03-362017-06-30-11-00-372017-06-30-11-06-242017-06-30-11-16-252017-06-30-11-17-232017-06-30-11-19-502017-06-30-11-21-402017-06-30-11-23-362017-06-30-11-29-13

 

Trzymajcie kciuki.

Poranne myśli w ogniu kominka wypalam popijając kawą.

Notuję wszystko skrzętnie plastik uderzając na zmianę z głaskaniem kotki Miny, która patrzy swoimi bursztynowymi ślepiami mówiąc, że tu jej lepiej niż w mieście.

Wejdę do tej rzeki znów właśnie teraz, bo to już nie górski potok, ale meandry pełne wody powolnej

Piszę projekt na ten wiatr, na ten śnieg, na te mgły i słońce. Na te ptaki zjadające renety i ten kawałek niebieskiej podłogi wspaniale podkreślającej żar kominka. Na ten cały ogrom mądrości płynącej z natury otaczającej Modrą Chatę. Żeby tu wrócić, żeby być bliżej siebie i jeszcze pełniej się tym dzielić z Wami.

I mimo, że woda głęboka i mętne dno, to czuję, że się uda. Ma się udać.

Trzymajcie kciuki.Bo ja się boję jak nie widzę dna.