Samo się nie zrobiło

Bez wątpienia Modra Chata nie byłaby tak luksusową oborą gdyby nie wielkie grono wspaniałych przyjaciół, którzy brali i nadal biorą udział w jej współtworzeniu. Nie miałaby jednak tej energii gdyby nie jej dusza z wieloletnią przebogatą i cudowną historią zapisaną przez jej domowników, którzy zamieszkiwali ten magiczny dom przez wiele lat, a których losy toczą swoją dalszą historię już poza jej murami. Wdzięczność!

Rok temu decyzja o stworzeniu w tym miejscu Modrej Chaty spowodowała, że przez ten kawałek podłogi przetoczyła się błękitna trąba powietrzna. Wyjątkowa, bo pozostawiła po sobie nowy modry świat, który produkuje dużo radości. I oby tak dalej. Przed Modrą Chatą jeszcze dużo wyzwań i metamorfoz, ale wszystkie mają prowadzić do stworzenia miejsca, w którym będzie można naładować baterie i przemiło oderwać się od ziemi stąpając po trawie lub niebieskiej podłodze gołymi stopami.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy

Farba transparentna.

Jest taka farba, nie widoczna dla ludzkich oczu, ale ma swoją wyjątkową temperaturę którą można poczuć jedynie gdzieś między żebrami. Farba o silnej mocy krycia  i wystarczy tylko jej muśnięcie. Farba, której szerokość wachlarza odcieni pobija wszystkie pantony. I choćby nie wiem jakby gustownie urządzić wnętrze, jak pięknie słońce nie zatańczyło, a natura nie kokietowała swoim wdziękiem to i tak bez obecności bliskich ludzi nic nie nabierze odpowiedniego nasycenia i głębi. Zarówno Modra Chata, jak i jej idylliczne okolice zmieniają się za każdym razem gdy przyjeżdżacie do niej WY, zostawiając w niej kawałek swojej energii i jedyne w swoim rodzaju pociągnięcie pędzla….i oczywiście wiele innych gadżetów, które zapominacie ze sobą zabrać co czytam jako chęć powrotu.Obraz tego kawałka świata jest w nieustającej metamorfozie i jest naszym wspólnym nieustającym arcydziełem.I to jest szczęście…..nawet jak czasem napotkamy ślady drapieżnika który ciągle błądzi i się gubi.ale cóż…wiadomo nie od dziś, że nasz stwórca był chaotyczny….

Na bogato, fotki z ostatniego weekendu, czujecie to?